Szef klubu Centrum przeciwko propozycji Lewicy. Ostrzega przed ogromnymi kosztami

Dodano:
Mirosław Suchoń Źródło: PAP / Marcin Obara
Szef klubu parlamentarnego Centrum Mirosław Suchoń krytykuje propozycję Lewicy dotyczącą zaostrzenia przepisów o reklamie i sprzedaży alkoholu.

Polityk ostrzega, że nowe regulacje mogą uderzyć w restauratorów, małe browary, winiarnie i lokalne społeczności. Według jego szacunków przedsiębiorcy mogą zostać zmuszeni do poniesienia jednorazowych wydatków sięgających nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.

W Sejmie trwają prace nad nowelizacją ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Proponowane przez Lewicę regulacje przewidują m.in. zaostrzenie zasad reklamy i promocji napojów alkoholowych, ograniczenia ich sprzedaży oraz rozszerzenie uprawnień samorządów.

O możliwe konsekwencje nowych przepisów portal Salon24 zapytał posła Mirosława Suchonia, szefa Klubu Parlamentarnego Centrum. Polityk zwrócił uwagę przede wszystkim na sytuację małych przedsiębiorców, którzy jego zdaniem mogą ponieść wysokie koszty dostosowania się do nowych regulacji.

Restauratorów czeka wymiana wyposażenia? "To bardzo wysoki koszt"

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów projektu są ograniczenia dotyczące eksponowania marek napojów alkoholowych. Mogą one objąć m.in. oznaczenia znajdujące się na parasolach, meblach i innych elementach wyposażenia ogródków gastronomicznych.

"Natomiast oczywiście jeżeli chodzi o gastronomię, o małe polskie firmy, o kwestie klubów sportowych, o sołectwa, o spotkania dożynkowe, no to ta ustawa spowoduje, że przedsiębiorcy będą musieli wymienić wyposażenie, dlatego że nie będą mogły na zewnątrz funkcjonować ogródki. One bardzo często właśnie są oznaczone, czy to nazwami wyrobów winiarskich, czy wyrobów piwnych, małych, rodzinnych winiarni i małych, rodzinnych browarów" – powiedział Suchoń.

Poseł przekonuje, że dla niewielkich lokali gastronomicznych konieczność zakupu nowego wyposażenia może oznaczać poważne obciążenie finansowe. "W związku z tym przedsiębiorcy i rodziny prowadzące te miejsca będą musiały wymieniać to całe wyposażenie. To pewnie kilkadziesiąt tysięcy jednorazowego wydatku. To bardzo dużo, bardzo wysoki koszt" – ocenił Suchoń.

Źródło: Salon24
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...